Wiem, wiem... Napisałam w opisie, że nie będzie yuri, ale nic nie poradzę, że ten pomysł ciągle chodzi mi po głowie. Jakby ktoś nie wiedział to bohaterki tego one-shota są bohaterkami moich książek z Gravity Falls. Życzę miłego czytania. Boję się... Boję się zasypiać... Boję się, ale muszę spać. Jeśli nie będę spać to wujaszkowie z pewnością zauważą i zacznie się przesłuchanie, a ja nie chcę... Nie mam ochoty spowiadać im się z tego koszmaru... Koszmaru, który wydarzył się naprawdę... Nie zasnę... Nie chcę... Boję się... Stoję w długim korytarzu. Mój własny mindscape... Mój? To przecież nie ja go stworzyłam tylko ONA. Wbijam wzrok w ciemność. ONA tam jest. Zbliża się, czuję to. I rzeczywiście... Po chwili przychodzi do mnie. Odrzuca swoje warkocze na plecy i przyozdabia twarz uśmiechem, a w jej oczach pojawiają się iskierki. Zupełnie jakby cieszyła ją moja obecność. - Well, well, well. Znów się spotykamy Meg - mówi, a ja podchodzę bliżej. Czuję siłę, która mnie do nie...
Komentarze
Prześlij komentarz