Tak, wiem... Miałam realizować zamówienia. Miałam... No, nic... Zainspirowane opkiem, które kiedyś czytałam. Śpisz, kochanie. Śpisz i wyglądasz tak słodko. Twoje włosy rozrzucone po poduszce sprawiają, że chciałbym w tej chwili być tą poduszką. Oddychasz miarowo przez lekko uchylone usta. Czasem marszczysz swój piękny nosek i wykrzywiasz idealne usteczka. Czyżby śniło Ci się coś złego? Nie martw się. Jestem tu. Nie musisz się o nic martwić... Przytulam Cię delikatnie i leciutko całuję w czoło, a Ty po chwili otwierasz swoje piękne oczy i kierujesz na mnie swój wzrok. Przez chwilę patrzysz na mnie z niezrozumieniem odbijającym się na Twojej twarzy. Uroczo... Ziewasz, a ja zaczynam rozczesywać Ci włosy. Zrobię to za Ciebie byś nie musiała męczyć swej pięknej, delikatnej ręki. - Zrób mi warkocza - prosisz, a ja kiwam głową i zaplatam Ci włosy. Podaję Ci ubrania i wychodzę byś mogła się przebrać. Po kilku minutach wychodzisz z pokoju. Jesteś gotowa na nowy dzień... Jesteś piękna... Je...
Na zamówienie Agnii_ Ten czuć, gdy masz lenia i zabierasz się do pisania zamówień po dłuższym czasie wiedząc, że czytelnik już dawno zdążył zapomnieć o swoim zamówieniu... Brawo ja! XD Z Laito znałaś się od dłuższego czasu. Wiedziałaś, że jest zboczonym wampirem, ale nie przeszkadzało ci to. Mało tego... Fakt, że chłopak jest wampirem cię fascynował, bo od zawsze lubiłaś takie rzeczy. Demony, wampiry, duchy, siły nadprzyrodzone. O tym mogłaś słuchać i rozmawiać godzinami. Teraz jednak wpatrywałaś się w chłopaka ze zdezorientowaniem i czymś na kształt lekkiej paniki. - S-słucham? - Udało ci się wydusić z siebie jakieś sensowne zdanie. A właściwie słowo. - Proszę... Zgódź się - Laito wbił w ciebie oczy smutnego szczeniaczka. Znów zapadła cisza. O co chodziło? Otóż ojciec braci Sakamaki miał urodziny i jego synowie postanowili wyprawić mu przyjęcie, a Laito chciał, żebyś z nim poszła. Tak. Zaprosił ciebie, zwykłą śmiertelniczkę, na prywatną imprezkę wampirów. On naprawdę myślał, że s...